✨ Inspiracja: pierwszy powiew wiosny
✨ Wzór: Secret Paths (wzór Johanny Lindahl) / Mech Sis (wzór SisHomemade)
✨ Materiał: motek od Wolleamore (jednak w związku z tym, że ma już swoje lata, banderoli brak)
Ta wiosenna chusta początkowo wyglądała zupełnie inaczej. Pierwszym
projektem był wzór z mojego comfort zone - Secret Paths. Ale chyba go już za dużo w moim dorobku. Myślałam, że może się ułoży, może z czasem nabierze sensu, ale
chyba ta włóczka nie chciała nim być. Przestała współpracować, zbytnio
się rozciągnęła...
Jeśli włóczka miałaby wolną wolę to
sądzę, że na swój sposób zaczęła komunikować, że nie ma już ochoty być
wzorem, który dla niej pierwotnie wybrałam.
Ostatnio
bardziej świadomie podchodzę do doboru wzoru do kolorystyki włóczki.
Spędzam kilka minut patrząc na wzór, na włóczkę. I znowu na wzór, i na
włóczkę. Dopóki w mojej głowie nie powstanie obraz w miarę spójny lub na
tyle przystępny bym zabrała się za jego wykonanie. Zdarza się, że mimo
pozornie dokonanego doboru pruję projekt po pierwszych rzędach, jakby
włóczka mówiła 'to nie to'. I szukam dalej. Pewnie dlatego tyle włóczek
jeszcze czeka u mnie w kolejce na przerobienie.
Niektóre
rzeczy po prostu nie chcą być tym, czym je zaplanowaliśmy. Wróciłam
więc do początku. Chusta została spruta, rząd po rzędzie odzyskiwała
oddech. I dopiero wtedy zaczęła powstawać nowa - bardziej zwarta w
formie, ze spokojniejszymi przejściami, klasyczna z ozdobnymi wstawkami.
Kolory w końcu zaczęły układać się tak, jakby już wiedziały, czym chcą
być.
Wierzę, że tym razem drugie życie tej chusty będzie bardziej satysfakcjonujące. Czasem najlepsze rzeczy powstają dopiero wtedy, gdy pozwolimy czemuś przestać być tym, czym chcieliśmy by początkowo było.





0 comments